Toruńska starówka i ruiny zamku krzyżackiego
yle razy przejeżdżałem obok lub przez Toruń aż w końcu postanowiliśmy „zdeptać” Starówkę. Na oglądanie tych zabytkowych miejsc przeznaczyliśmy sobie 2 dni. W pierwszej chwili do swoich najmilszych towarzyszy wycieczki, czyli białogłowy mej najmilszej Ireny i mojego ciekawego wszystkiego wnuka Huberta, powiedziałem przed dotarciem do obrzeży Starówki: Co my tu przez 2 dni będziemy robili? Dziś wyznaję ze szczerością skruszonego winowajcy, byłem w ogromnym błędzie. Te dwa dni pozwoliły nam zdeptać ją jedynie „po łepkach”. Mówię Wam: Toruńska Starówka jest ogromna i piękna, a dwa dni, to jest mały pikuś - tu trzeba przyjechać co najmniej na tydzień. W kilku miejscach już byłem w Polsce i w Europie, ale Toruń, a konkretnie jego Starówka po prostu mnie (nas) zauroczyła.
Wszędzie czysto, schludnie, ludzie uśmiechnięci i radośni nigdzie się jakoś nie śpieszą. Czyżby to sami turyści, tak jak my, a tubylcy wszyscy pracują lub pojechali na urlopy? Ale dokąd warto wyjechać z tak pięknego miasta, gdzie tyle atrakcji na każdej ulicy, na każdym rogu? Tu stoi skrzypek brodaty, który od rana próbuje przepiłować swoje skrzypce, tam magik z piłeczkami, a dalej w przepięknym złotawobrązowym kolorze (od stóp po kapelusz) mim odstawiający swoje figury i pozy. Robił to naprawdę z gracją i wdziękiem. Zauroczeni staliśmy kilka minut podziwiając jego artystyczne popisy. Tak to różnie zarabia się na życie, a jednocześnie uatrakcyjnia pobyt turystom.
Małym zaskoczeniem jedynie był duży zegar na wieży kościelnej wskazujący ciągle w trakcie naszego pobytu godzinę 11 minut 15. Ale i to chyba rajcowie tego prześwietnego grodu, należącego onegdaj do związku miast hanzeatyckich, uchwalili dla nas. Poprzez ten zatrzymany na zegarze czas pragną nam uświadomić i przekazać, że tu czas stoi w miejscu, że tu mamy się poczuć jak przed wiekami, gdy sławetny Kopernik szedł wąskimi uliczkami do swojej kamieniczki, by kontynuować rozprawę o obrotach ciał niebieskich, albo też kupcy zbożowi zdążający na ówczesną giełdę, ciekawi aktualnych cen zboża w dalekiej Anglii.












